wtorek

Wielkie sprzątanie na Wawelu.

Einstein mówił, że zna dwie rzeczy nieograniczone: wszechświat i ludzką głupotę, co do tego pierwszego miał jednak pewne wątpliwości. Ojj, gdyby tylko wiedział, jak bardzo miał rację w swoich domniemaniach. Rok temu pogrzebaliśmy małego na Wawelu. Od początku decyzja była mocno kontrowersyjna, ale stało się: słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Niedawno pod Wawelem pokazała się demonstracja z transparentami "Wawel bez polityków". Jak rozumiem, dotyczy to tylko pary prezydenckiej, przynajmniej taki jest zamysł Stowarzyszenia "Obywatelski Wawel", które całą tę szopkę zorganizowało.

Z czystej ciekawości zainteresowałem się tym, kto spoczywa na Wawelu. Lista wzbudziła we mnie spore wątpliwości, co do właściwości miejsca pochówku, skoro Wawel ma być miejscem nie dla polityków. Zaczynamy więc wielkie sprzątanie:

1. Jan III Sobieski - król polski - polityk - miejsce nie dla polityków.
2. Królowa Maria Kazimiera, żona Jana Sobieskiego - wspierała politykę mającą doprowadzić do sojuszu polsko - francuskiego. Zatem polityk - out.  
3. Michał Korybut Wiśniowiecki - król... tak jak i w przypadku Jana III Sobieskiego - wypad z baru.
4. Książę Józef Poniatowski - minister wojny - polityk.... zaczyna się robić coraz zabawniej.
5. Tadeusz Kościuszko - wielki wódz... ale także parał się polityką, mniejszą bądź większą - cóż, naród jest bezwzględny.
6. Generał Sikorski - Premier rządu polskiego na uchodźstwie - mówi samo za siebie.
Do pocztu królów i książąt polskich dodajmy jeszcze Stefana Batorego, Władysława IV Wazę, Zygmunta III Augusta, Annę Jagiellonkę, Olbrachta Jagiellończyka, Annę Austriaczkę, Aleksandra Karola Wazę, Stanisława Leszczyńskiego, Zygmunta Starego i wielu, wielu innych. Czy dzięki temu krypty królewskie tylko z nazwy pozostaną królewskimi, tak to niestety wygląda. Jest jednak światełko nadziei, popatrzmy, kto dalej rezyduje na Wawelu:

Adam Mickiewicz - założyciel i członek Towarzystwa Filomatów i Filaretów - polityk. Ojj wieszczu wieszczu, społeczeństwo, mimo niekwestionowanych zasług dla polskiej kultury także nie oszczędzi.

Juliusz Słowacki - W połowie lutego 1829 wyjechał z Krzemieńca do Warszawy. 30 marca objął posadę aplikanta w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Na początku 1830 w roczniku Melitele zadebiutował bezimiennie powieścią poetycką Hugo. Po wybuchu powstania listopadowego, 9 stycznia 1831 podjął pracę w powstańczym Biurze Dyplomatycznym księcia Adama Jerzego Czartoryskiego. 8 marca opuścił Warszawę i przez Wrocław udał się do Drezna. W lipcu, w ramach misji dyplomatycznej zleconej przez powstańczy Rząd Narodowy, przewiózł depeszę do polskich przedstawicieli w Paryżu i Londynie. No do diabła, także polityk. Robi się nam jakoś pusto na Wawelu.

Ostali się Cyprian Kamil Norwid i Fryderyk Chopin. nawet Marszałka Piłsudskiego nie uda się ocalic.

Kiedy się wypełniły dni i przyszło zginać latem, prosto do nieba czwórkami szli ... pochowani na Wawelu.

Ludzka durnota i zawiść ślepa nie mają granic. Z powodu na nietrafiony pogrzeb Kaczyńskich na Wawelu społeczeństwo zamiast się jednoczyć, wciąż się dzieli.  Jak długo jeszcze ?? Gdyby, tak jak ja dzisiaj, rozebrać na czynniki pierwsze, treść transparentów, to za czas jakiś wycieczka po Wawelu obejmie dwa groby i puste miejsca spowodowane głupotą ludzką.

Ten tekst niczego nie zmieni, ale zastanówmy się czasem. Tak po prostu, nie codziennie, bo to za duże wymagania, ale raz na jakiś czas, chociaż ważmy słowa....

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Archiwum bloga

O mnie

Tak naprawdę zawsze byłem daleki od pisania bloga, miałem kiedyś jakąś tam stronkę www, ale razem ze śmiercią edytowalności bazy danych.. padła strona. Zobaczymy co będzie z blogiem :P