czwartek

Czarno biała hipokryzja.....

Było już o czarno białej sprawiedliwości ( czas jakiś temu ... pfff... nie pamiętam nawet kiedy ), teraz coś z zupełnie innej beczki.


"Nikt nie może wymagać, by biała pielęgniarka pracowała na oddziałach i salach gdzie umieszcza się czarnych mężczyzn.
Zabrania się by szkoły dla białych i czarnych korzystały z tych samych książek. Książki mają być zawsze używane przez osoby jednej rasy.
Kolorowy fryzjer nie może obsługiwać białych kobiet ani dziewczynek.
Osoby drukujące i kolportujące materiały na temat równości społecznej białych i murzynów podlegają karze pozbawienia wolnoości."


Uważacie, że to kpina ? To cyctat z filmu "Służące" ( angielski tytuł "The Help" ), opowiadającym o tym, jak to jedna biała osoba postanowiła napisać książkę o doświadczeniach czarnych służących w białych domach - w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. To film o tym, jak traktowano czarnoskórych w domach małomiasteczkowych rasistów. To także forma przeprosin za podłość i krzywdy. Nagle okazuje się, że nie wszyscy byli źli, nagle okazuje się, że biały pracodawca umiał podziękować za pracę.. hmmm... ok, niech i tak będzie. Może to błędnie postawiona teza... ale to mój blog i moje odczucia.


Drugim filmem... Boże, a ja ciągle o kinie i kinie.... w którym przeprasza się... bo tak wypada ?? - jest mocno niegdyś krytykowany przeze mnie ( wstyd i hańba ) film "Wożąc Panią Daisy" z Morganem Freemanem. Morgan Freeman gra tam czarnoskórego kierowcę zatrudnionego u żydowskiej damy. Na początku spotyka się z falą niechęci z jej strony, na koniec zaś... nawiązuje się między nimi przyjaźń. O co mi chodzi ? Na przykładzie tych dwóch filmów można powiedzieć o medialnej formie przeprosin za rasizm w stosunku do czarnoskórych mieszkańców USA. Myślę, że lekko hipokrytyczny. Dlaczego ?? 


W latach sześciedziątych ubiegłego stulecia pierwszy czarnoskóry student został przyjęty na uczelnię wyższą - no to jednak nie mówimy tylko o medialnej formie przeprosin ?? Martin Luter King wygłosił swoje płomienne przemówienie "Mam marzenie"....i jakoś potem został zastrzelony.. upsss... W końcu Kongres USA przeprosił czarnoskórą społeczność za rasizm... to co... dalej tylko medialne przeprosiny ?? Może ja się niepotrzebnie czepiam ( w końcu Martin Luter King i tak by zmarł, prawda ? ).


Jak to wygląda faktycznie ? Nie ma zbyt wielu, niestety, dokładnych danych dotyczących nierówności w polityce USA wobec białych i czarnoskórych, ale udało mi się wyłuskać pewne rzeczy:
- nawet w XXI wieku czarnoskórzy otrzymują mniejsze wynagrodzenie za swoją pracę na tym samym stanowisku, co biali pracownicy.
- nawet w XXI wieku czarnoskórzy mają mniej nieograniczony dostęp do szkolnictwa wyższego, niż biali... według jednego z materiałów, jaki znalazłem, spora część Afroamerykanów musiała zarzucić naukę po uzyskaniu podstawowej edukacji... bo brak funduszy na kolejny etap nauki. 
- nawet w XXI wieku mniej czarnoskórych naukowców otrzymuje granty państwowe na swoje badania, niż ich biali koledzy.
- nawet w XXI wieku bezrobocie wśród czarnych wynosi 11 procent i jest o połowę wyższe niż wśród białych ( to dane z 2005 roku )


W Nowym Yorku 48 procent czarnych mężczyzn nie ma pracy. 20 procent czarnych żyje poniżej społecznego minimum. Wśród zamożnych także widać podziały, profesjonaliści ( lekarze, prawnicy itp ) zarabiają 77% tego co ich biali odpowiednicy. Biali taksówkarze w NY mniej chętnie zabierają czarnoskórych kilentów. 


Więc jak to jest z medialnymi przeprosinami ? 


Ten tekst można zakończyć na dwa sposoby... nie podając więcej danych, informacji...


Martin Luter King powiedział kiedyś:


Miałem sen, iż pewnego dnia ten naród powstanie, aby żyć wedle prawdziwego znaczenia swego credo: „uważamy za prawdę oczywistą, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi”.
Miałem sen, że pewnego dnia na czerwonych wzgórzach Georgii synowie dawnych niewolników i synowie dawnych właścicieli niewolników będą mogli zasiąść razem przy braterskim stole.(...)
Miałem sen, iż pewnego dnia moich czworo dzieci będzie żyło wśród narodu, w którym ludzi nie osądza się na podstawie koloru ich skóry, ale na podstawie tego, jacy są.



Drugim zakończeniem może, nawet powinien być żart mały:


Mały czarnoskóry chłopiec pisze list do swojego białego kolegi:


Mój drogi biały kolego, jak się urodziłeś byłeś czerwony ( od krwi ), dosrastając stałeś się biały, po kąpieli słonecznej jesteś brązowy, jak umrzesz, staniesz się siny.


Ja, jak się urodziłem, byłem brązowy, jak dorastałem byłem brązowy, po kąpieli słonecznej, dalej jestem brązowy. Jak umrę, też będę brązowy.


I kogo ty do diabła nazywasz kolorowym ??


P.S. Jadąc ostatnio autobusem widziałem taką oto reklamę "Nosisz nóż, zmarnujesz sobie życie". Na zdjęciu zaś biały strażnik więzienny prowadzi czarnego chłopca... białas wyglądałby nieprawomyślnie ???

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Archiwum bloga

O mnie

Tak naprawdę zawsze byłem daleki od pisania bloga, miałem kiedyś jakąś tam stronkę www, ale razem ze śmiercią edytowalności bazy danych.. padła strona. Zobaczymy co będzie z blogiem :P